W 100% ELEKTRYCZNA. W 100% MAZDA.

Zakończyliśmy konkurs

Poznaj odpowiedzi zwycięzców 

Zakończyliśmy konkurs

Poznaj odpowiedzi zwycięzców 

Odpowiedź Kamili K.

Mazda MX-30 to mnie elektryzuje,
Jako wolny elektron szczególną wieź z nią czuję.

W życiu cenię sobie wolność i brak ograniczania,

Swobodę i możliwość działania.

Nie ulegam konwenansom, lubię czasem iść pod prąd,

Nie mówię „gdzie” jadę, ale „dokąd”.

Precyzja ważną funkcję w życiu mym spełnia,

Wspólnie z komfortem i wygodą ideał dopełnia.

Nigdy nie wyłączam racjonalnego myślenia,

Ekonomia, bezpieczeństwo, dbałość o środowisko mają sporo do powiedzenia.

Jednocześnie pociągają mnie niekonwencjonalne rozwiązania,

Lubię mieć frajdę z prowadzenia i w aucie przebywania.

Bo samochód nie służy tylko do przemieszczania,

Ale do własną drogą podążania.

Jinba Ittai to się nazywa,

Każda Mazda z filozofii tej wypływa.
Mazda MX-30 także to ma w DNA zaszczepione,

Auto to z myślą o szczególnym celu stworzono.

Konkretnie: Twoje życia w głównej roli osadzono.

MX – Mazda Experimental, Zawsze o tym pamiętaj!

Stworzona w celu szukania nowych obszarów, Elektrycznych wymiarów.

Napęd, który ożywi umysł i ciało,

35,5 kWh i 200 km zasięgu to wcale nie jest mało.

W pełni pozwoli na miasta spenetrowanie,

30-40 min tyle trwa szybkie ładowanie.

Na nowo można się wolnością delektować.

I kosztami benzyny nie przejmować.

Zapomnieć trzeba także o eksploatacji,

Skupić się na środowiska asymilacji.

Mniejsza bateria ogranicza ślad węglowy,

Wykończeniowe materiały z recyklingu to krok milowy.

 Osiągnięto równowagę pomiędzy designem a przyjemnością płynącą z jazdy,

I to gwarantuje wyłącznie niezapomniane przejazdy.

To Kodo dobrze nam znane,

Ale w MX-30 zostało zrewolucjonizowane.

Aerodynamiczna nadwozia stylistyka,

Z tyłu z stylem coupe się styka.

Podwozie godne rasowego SUV’a,

Design pełen charakteru się nasuwa.

Tylne drzwi, pod wiatr się otwierają,

Mianem freestyle się nazywają.

To auto słupka B nie posiada,

Na przejażdżkę śmiało zabrać teściową, babcię i sąsiada.

Miejsce pracy kierowcy jest niezwykle „czyste”,

Modne, nowoczesne i przejrzyste.

Dźwignie i przyciski, konsolą z dużym ekranem zastąpiono,

Sterowania wyposażeniem pojazdu mu powierzono.

Biorąc pod uwagę, powyższe udogodnienia, Stwierdzić trzeba, że jedno się nie zmienia.

Ilekroć bliższego kontaktu z Mazdą uświadczam,

Uczucia pełnej euforii i dziecinnej pasji doświadczam.

„zoom-zoom” z ust mych się wydobywa,

Po prostu jestem szczęśliwa.

Perfekcyjna technologia, śmiały design to powoduje, I endorfiny we mnie produkuje.

Mazda MX-30 bardzo mi się podoba,

Skonfrontować moje wyobrażenia jestem gotowa.

Obawiam się tylko, że gdy dwa wolne elektrony się spotkają,

Miłością wielką do siebie zapałają.

Rozdzielić ich nie zdołacie,

Miłości tej nie powstrzymacie!

Odpowiedź Jacka L.

W tym roku „stuknie” mi równo 40-tka. To idealny wiek w którym docenia się jakość, wyrafinowanie oraz perfekcję. To wiek w którym dalej jest się głodnym nowych wyzwań, doznań oraz doświadczeń. To wiek w którym człowiek nie boi się już iść pod prąd, wyznaczać trendy, wyrażać swoje opinie. To wiek w którym jest się gotowym na Mazdę, nową elektryzującą MX-30. To model niekonwencjonalny, wyznaczający trendy, nowoczesny, perfekcyjny. Niby na prąd, a jednocześnie pod prąd powszechności, braku wyrazistości, rozpoznawalności. To model taki jak ja. Zrozumiemy się od pierwszej chwili, pierwszego dotyku. Jedność kierowcy i pojazdu. Harmonia. Jinba Ittai.

Odpowiedź Marcina T.

Kręta trasa i kształty drzew rzucające cienie na piękne linie jakby żywego stworzenia. Słoneczne refleksy spomiędzy liści, błyskające w głębi hipnotyzującego lakieru. Zachwyt, bez dążenia do celu, który zakończy te wyjątkowe chwile jedności.

 

Dlatego. Uważam, że Mazda produkuje obecnie jedne z najlepszych samochodów na świecie. Nie ma tu miejsca na kompromisy między designem, precyzją kontroli i komfortem. Jinba ittai to nie jest pusty slogan, o czym miałem okazję się przekonać.

 

Obecnym podejściem do projektowania Mazda odpowiedziała chyba na wszystkie moje oczekiwania. Również w zakresie decyzji o rozwijanych napędach (wydajny i ekonomiczny silnik benzynowy, bez down-sizingu – jeszcze w wersji G; odwaga i determinacja by zbudować Skyctive-X; wprowadzenie świetnego modelu elektrycznego).

 

Każda kolejna zmiana w ofercie to kolejne wspaniałe funkcjonalności dostępne w pięknych modelach. Przykład – w końcu jest Mazda 3 z napędem na wszystkie koła i mocnym silnikiem Skyactive-X! Jak kiedyś samochody spalinowe zastąpiły konie pociągowe, tak dziś nie można ignorować samochodów elektrycznych. Taki samochód może budzić te same a nawet większe emocje niż spalinowy.

 

Bez utraty dynamiki, komfortu czy bezpieczeństwa. Jeszcze rok temu żałowałem, że Mazda nie produkuje samochodów elektrycznych, ale domyślałem się, że to kwestia czasu. Nie minęło wiele, a pojawiła się informacja o gotowym do zamówienia modelu MX-30. Jestem bardzo ciekawy czy to czego się spodziewam zostało przewidziane i uwzględnione przez japońskich inżynierów. Sądzę, że tak właśnie jest, a przed Mazdą kolejne 100 lat, jeszcze bardziej wspaniałe.

 

Mazda MX-30 z pewnością sprawdzi się w codziennych dojazdach do pracy. Z przyjemnością zapoznałbym się z nią na weekendowej trasie, bo są to warunki do sprawdzenia pełnej użyteczności samochodu. Chciałbym móc porównać ją do bezpośrednich i pośrednich konkurentów, którymi miałem okazję jeździć – Nissan Leaf, BMW i3, Audi e-tron. Szczególnie uważam, że przy swoim designie i cenie Mazda ma szansę gonić popularność tych dwóch pierwszych aut.

 

Liczę, że daje więcej przyjemności z kierowania. Ponieważ prowadząc lubię wiedzieć i czuć jaka jest charakterystyka silnika, jak wygląda jego wykres momentu obrotowego, jak zachowuje się zawieszenie, wierzę, że to właśnie ja pasuję do Mazdy (w tym do Mazdy MX-30), a szansa na weekend z nieznanym mi modelem i silnikiem jest mocno elektryzująca.